Wyjazdy do Indii

Ladakh 2026 – joga i trekking w Himalajach 1-20 sierpnia 2026

Moja relacja z Ladakhiem to miłość od pierwszego wejrzenia. Piękno tego miejsca skradło moje serce po raz pierwszy w 2012 roku, kiedy wybrałam się tam na krótką, niezobowiązującą wyprawę. Po tamtej wizycie wiedziałam, że chcę tam jeszcze wrócić. A kiedy po czterech latach pojechałam na dłużej, wiedziałam już, że będę wracać regularnie, zabierając ze sobą jogicznych towarzyszy.

Ladakh
Ladakh, popularnie zwany Małym Tybetem, to region położony w północno-zachodniej części Indii. Pod względem krajobrazowym, etnicznym, kulturowym i religijnym jest bardzo bliski Tybetowi. Jest wysokogórskim, suchym obszarem, na którym roślinność jest niemal całkowicie ograniczona. Ludność regionu to w większości potomkowie Tybetańczyków, którzy przywędrowali tu ponad tysiąc lat temu. Ich język należy do grupy języków sino-tybetańskich, a religią większości jest buddyzm tybetański. Dziś Ladakh jest jednym z najlepszych miejsc na świecie, w którym poznać można kulturę tybetańską.
Nad malowniczymi wioskami górują biało-ceglaste klasztory buddyjskie zwane gompami. Poniżej, pośród zielonych pól jęczmienia i niewielkich sadów morelowych porozrzucane są pomalowane na biało gliniane domy o płaskich dachach, na których suszy się siano, morele, pieczołowicie zbierane na opał drewno i odchody zwierząt. Krajobraz dopełniają liczne stupy buddyjskie (czorteny) i długie ściany modlitewne zwane mani wall.

Zwiedzanie
Coroczną tradycją wypraw do Ladakhu jest zwiedzanie buddyjskich klasztorów. W tym roku nie będzie inaczej, zobaczymy klasztory: Shey, Thiksey, Phyang – gdzie będziemy mieć okazję zobaczyć festiwal tańczących w maskach mnichów, Sumur, oraz Alchi.

Czeka nas przejazd najwyższą przejezdną drogą świata, która wiedzie przez przełęcz Khardong-La na wysokości 5602 m n.p.m. i prowadzi do doliny rzeki Nubry.

Jest to malowniczo położona dolina u zbiegu rzek Shyok i Nubra, które stwarzają wyjątkową konfigurację terenową oraz klimat oddzielający dolinę od pasma Karakorum. Bezpośrednia bliskość rzeki sprawia, że jest to dolina rolnicza, co stanowi kontrast w stosunku do reszty Ladakhu. Wyższe zbocza gór są pustynne, co powoduje powstanie tam klasycznej pustyni piaskowej z wydmami, po których można przejechać się na… wielbłądach, te zaś są potomkami zwierząt wędrujących niegdyś wzdłuż Jedwabnego Szlaku.

W Dolinie Nubry spędzimy dwie noce. Odwiedzimy tam wydmy, gorące źródła (można wziąć kostium kąpielowy) oraz podjedziemy do jednego z najdłuższych lodowców świata (pierwszy w Karakorum, drugi pod względem długości wśród lodowców poza strefą podbiegunową) – Siachen, o całkowitej długości 71 km.
Z Doliny Nubry przejedziemy nad jezioro Pangong – jednego z najpiękniejszych miejsc na ziemi. To niezwykle urokliwe, błękitne jezioro (choć to zależy od pory dnia i ilości światła, bo bywa też czarne i mroczne) leży przy wschodniej granicy Ladakhu, na wysokości ok. 4225 m n.p.m. i rozdzielone jest granicą między Chiny i Indie (w stosunku mniej więcej 2:1). Mierzy ok. 134 km długości i zajmuje powierzchnię 604 km². Jest zasolone, ale co ciekawe, tylko w części zachodniej. Rozrzedzone powietrze i piękno tego dziewiczego miejsca dosłownie zapierają dech w piersi.

Trekkingi
Nieodłączną częścią naszych wypraw jest chodzenie po górach. Tradycyjnie już czekają nas dwa trekkingi: mały – dwudniowy, będący rozpoznaniem swoich możliwości na dużych wysokościach, podczas którego będziemy nocować w wiosce, w tradycyjnych ladakhijskich domach i duży – pięciodniowy, nasz główny trekking z końmi, spaniem w namiotach i wyśmienitym jedzeniem przygotowywanym przez nepalskich Szerpów.

Shyam Trek
Jest to jeden z tak zwanych klasyków wśród trekkingów w Ladakhu. Jest jednym z łatwiejszych i niższych, więc będziemy mogli sprawdzić, jak się nam chodzi na tamtejszych wysokościach i stopniowo przygotować się do naszego głównego trekkingu. Na tym trekingu zwykle chodzi się od wioski do wioski, nocując w domach lokalnych mieszkańców, co jest okazją, by przyglądnąć się surowemu i prostemu życiu ladakhijskich wieśniaków, trochę się z nimi zintegrować, porozmawiać, spróbować lokalnej kuchni. My zrobimy małą część tego trekkingu z dwudniowym chodzeniem i jednym noclegiem u lokalnych wieśniaków.

Zalung Karpo La – trekking przez przełęcz Zalung Karpo
Podczas naszego głównego trekkingu będziemy wędrować przez pięć dni, w towarzystwie koni i osłów, Szerpów, którzy nam gotują i naszego niezawodnego przewodnika – Tagspy oraz jego pomocników. Trekking ten jest na większej niż pierwszy wysokości, chodzimy i obozujemy powyżej 4000 m n.p.m. Nasz najwyższy punkt stanowi przełęcz Zalung Karpo, znajdująca się na wysokości 5164 m n.p.m., którą pokonamy czwartego dnia naszego wędrowania. Podczas trekkingu śpimy w namiotach, myjemy się w górskich strumieniach (lub mokrymi chusteczkami w namiocie) i jesteśmy odcięci od cywilizacji. Jaka to dzisiaj rzadka okazja…

Dla kogo
W zasadzie wyprawa jest dla każdego, kto czuje się względnie zdrowy i w umiarkowanie dobrej formie fizycznej. Trekkingi, które planujemy dobraliśmy tak, by były dostępne dla osób, które niekoniecznie wspinają się, czy chodzą po górach wyczynowo. Jednak będziemy spędzać czas na dużych wysokościach, które różnie możemy znosić, dlatego należy zadbać, by być w dobrej formie i nie mieć problemów z sercem. Po przylocie do Leh (3500 m n.p.m.) będziemy odpoczywać, bo potrzebna jest aklimatyzacja. Na większe wysokości będziemy się dostawać stopniowo, by nasze organizmy miały czas przywyknąć do mniejszej ilości tlenu.

Warunki i higiena
Podczas pobytu w Leh, który będzie naszą bazą wypadową do różnych miejsc, nocujemy w dwuosobowych pokojach z łazienką i ciepłą wodą. Łazienki i dostęp do wody (najczęściej ciepłej) będziemy mieć również nocując poza Leh. Na trekkingach pozostaje nam jednak jedynie mycie w strumieniach górskich, bo nawet w wioskach po prostu nie ma łazienek.

Co zabrać
Szczegółową listę rzeczy niezbędnych i przydatnych będziemy rozsyłać indywidualnie.

Joga i medytacja
Jogę i medytację w miarę dostępności czasu i miejsca będziemy praktykować pod okiem Ewy Wardzały – dyplomowanej nauczycielki jogi Iyengara stopnia Senior Intermediate I (Level III). Będą to zajęcia dostosowane do naszej kondycji, a więc nastawione na relaks i dotlenienie oraz odreagowanie skutków kilkugodzinnego chodzenia/ siedzenia w busie. Jeśli warunki czasowe i miejscowe nie pozwolą na praktykę jogi (są dni, kiedy plan jest napięty), będziemy medytować.

Koszt
• 500 zł + 1800$
• plus koszt biletów lotniczych ok. 4500 zł (lot Warszawa – Delhi oraz Delhi – Leh)
• plus wiza do Indii (ok. 50 zł)
• plus ubezpieczenie (ok. 400-600 zł)
• plus obiady poza trekkingami (ok. 300 zł)
• plus napiwki (ok. 400 zł)

Wpłaty
1. 500 zł w momencie zapisania się na wyprawę
2. 1800$ na miejscu

Cena obejmuje
• transporty lokalne,
• noclegi,
• śniadania i kolacje podczas całego pobytu,
• pełne wyżywienie podczas trekkingów (zawsze wegetariańskie, nie zawsze bezglutenowe),
• trekkingi,
• wejścia i bilety do klasztorów,
• pozwolenia na wjazdy na tereny przygraniczne,
• zajęcia jogi.

Cena nie obejmuje
• Biletów lotniczych,
• ubezpieczenia podróżnego,
• wizy indyjskiej,
• obiadów poza trekkingami,
• pozwoleń na fotografowanie,
• zwyczajowych napiwków dla kierowców, tragarzy i przewodników,
• wydatków osobistych.

Szczepienia
Nie są obowiązkowe. Można zaszczepić się na tężec (dawka przypominająca, bo każdy był szczepiony w dzieciństwie), dur brzuszny i żółtaczkę typu A.

Wiza indyjska
Wizę załatwiamy indywidualnie na ok. miesiąc przed wylotem! Informacje jak tego dokonać będziemy rozsyłać do osób, które się do nas zgłoszą.

Zgłoszenia i zapytania
Zgłoszenia przyjmuję mailem na adres ewawardzala@gazeta.pl lub telefonicznie 600 893 558 (Ewa Wardzała).

Zapraszam Cię do wspólnego przeżywania tej niezwykłej przygody
Ewa Wardzała
(Indianistka, certyfikowana nauczycielka jogi B.K.S.Iyengara stopnia Senior I (level III), dyplomowana tancerka klasycznego tańca indyjskiego bharatanatyam, miłośniczka Indii, fotografii i podróżowania. W Indiach była ponad 30 razy, łącznie spędziła tam ok. 4 lat)